Slider

19.02.2013

Etyka na etykiecie

Producenci, sprzedawcy oraz wszystkie inne osoby odpowiedzialne za oznakowanie i reklamę żywności powinny pamiętać, że prezentowanie produktu spożywczego podlega ocenie nie tylko pod względem zgodności z wymogami prawa żywnościowego, ale także etyki. Przekonał się o tym producent zup w proszku, którego kampania reklamowa trafiła “na dywanik” Rady Reklamy. Rada uznała, że reklama narusza normy Kodeksu Etyki Reklamy. Sprawa dotyczyła sloganu “Bo zupa była prawdziwa“, który nawiązuje do głośnej przed laty kampanii społecznej dotyczącej przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.

{ 8 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Agnieszka Swaczyna Luty 20, 2013 o 21:25

I bardzo dobrze, bo dla mnie reklama była oburzająca.

Odpowiedz

Agnieszka Szymecka Luty 28, 2013 o 11:29

Wprowadzę wątek feministyczny 🙂 i dodam, że zapewne dla większości osób, którym szeroko pojęta równość leży na sercu, reklama ta nie przypadła do gustu.

Odpowiedz

Mikołaj Lech | Znaki Towarowe Blog Luty 23, 2013 o 14:52

Nawiązując do tego problemu, w sklepach cały czas można znaleźć masło, które ma napisane “Zawartość tłuszczu 3/4” choć na rewersie wyraźnie pisze 60% tłuszczu. Czy to nie jest świadome wprowadzanie w błąd konsumentów? Ciekawy wpis na ten temat jest tutaj: http://supermarket.blox.pl/2013/01/W-masle-matematyka-nie-obowiazuje-60-proc.html

Swoją drogą i tak jest lepiej niż kiedyś bo można kupić masło. Jeszcze 2-3 lata temu były tylko “miksełka”, “ekstra mleczne” czy “osełka” ale najzwyklejszego masła nie!

Odpowiedz

Agnieszka Szymecka Luty 28, 2013 o 11:27

To są kwestie fałszowania żywności, które rzeczywiście często występują na rynku. Konkretne przypadki można sobie prześledzić np. tu: http://www.ijhars.gov.pl/art-29.html
Problem z reklamą “bo zupa była prawdziwa” jest nieco inny, bo dotyczy nie tyle zafałszowania żywności (choć można mieć wątpliwości np. co do legalności stwierdzenia “prawdziwa”), co etycznej strony znakowania i reklamy żywności. To jest na pewno nowy i ciekawy wątek.

Odpowiedz

Marcin Kozłowski Luty 28, 2013 o 13:58

To jest realizacja obowiązku wynikającego z prawa wspólnotowego (inna sprawa, czy szczęśliwie sformułowanego). Zgodnie z rozporządzeniem 1234/2007 – por. dodatek do załącznika XV i znajdujące się tam nazewnictwo dla masła.

Odpowiedz

Agnieszka Szymecka Luty 28, 2013 o 14:46

Wyjaśnijmy, że zgodnie z tym załącznikiem nazwa “Masło z zawartością trzech czwartych tłuszczu” odnosi się produktu zawierającego nie mniej niż 60% i nie więcej niż 62% tłuszczu mlecznego, czyli m.in. także do masła wskazanego przez p. Mikołaja. Tak czy inaczej, jak wspomniał p. Mikołaj, praktyki fałszowania masła są jedne z najczęstszych na rynku i chyba najbardziej na nie są wyczuleni konsumenci.

Odpowiedz

Kulinarnie Niebanalnie Listopad 19, 2013 o 09:38

I to mnie denerwuje w polskim przemyśle spożywczym – zamiast uświadamiać konsumentów producenci bez skrupułów oszukują fałszując żywność! Zgroza.

Ps/ Bardzo fajny pomysł na bloga:)
Pozdrawiam

Odpowiedz

Agnieszka Szymecka Listopad 19, 2013 o 09:45

Dziękuję za komentarz.
Pamiętajmy też jednak o drugiej stronie medalu. Mamy ostatnio trochę do czynienia z “inflacją” przypadków zafałszowania żywności, ale nie dlatego, że producenci mają złe zamiary i rzeczywiście ukrywają przed konsumentem prawdziwą jakość produktu, ale dlatego, że organy urzędowej kontroli żywności widzą zafałszowanie w przypadkach, gdzie o zafałszowaniu (z prawnego punktu widzenia) nie może być mowy. Mamy na rynku wielu rzetelnych producentów, którzy dokładają wszelkich starań, by konsument był odpowiednio poinformowany. Niestety nie zawsze się to udaje z uwagi na zawiłość przepisów i problemy z ich interpretacją.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: