Agnieszka Szymecka-Wesołowska

dr nauk prawnych

Food law to moja praca i pasja. Na co dzień pomagam producentom, przetwórcom i dystrybutorom żywności odnaleźć się w otoczeniu regulacyjnym rynku spożywczego. A wszystko to, by żywność na naszych stołach była zdrowa, dobrej jakości i służyła konsumentom.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Ostatnio pisałam trochę o Stanach, a teraz czas na Japonię! Czy rynek japoński staje otworem przed producentami z Europy? Tak twierdzi Komisja. A wszystko dzięki zawartej w lipcu br. umowy o partnerstwie gospodarczym pomiędzy Unią Europejską a Japonią.

Z punktu widzenia Unii, jest to największa jak dotąd wynegocjowana przez nią umowa handlowa. Jak czytamy w komunikacie Komisji na ten temat: „Powody do zadowolenia ma zwłaszcza europejski sektor rolnictwa, który zyska dostęp do ogromnego rynku japońskiego oraz ochronę dla ponad 200 wyróżniających się produktów spożywczych i napojów, jak szampan czy szynka parmeńska. Dzięki umowie zniesiona zostanie przeważająca większość sięgających łącznie 1 mld euro ceł, jakie corocznie muszą płacić unijne przedsiębiorstwa eksportujące do Japonii. Zniknie też szereg obowiązujących od wielu lat barier regulacyjnych. Umowa spowoduje też otwarcie japońskiego rynku, który obejmuje 127 mln konsumentów, dla kluczowych unijnych rolnych produktów eksportowych oraz zwiększy możliwości eksportowe UE w innych sektorach.”

Czytaj dalej >>

Cenzura „superfood”

Agnieszka Szymecka-Wesołowska15 sierpnia 2018Komentarze (0)

Pomimo, że Hipokrates – ojciec medycyny – już kilka wieków przed naszą erą wypowiedział słynną sentencję „Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem”, współczesny prawodawca zdaje się mieć nico inne spojrzenie na tę kwestię.

Obecnie zakazane jest jakiekolwiek stwierdzanie lub sugerowanie w jakichkolwiek komercyjnych przekazach do konsumentów, że wprowadzana do obrotu żywność ma jakiekolwiek właściwości zapobiegania lub leczenia chorób (tak art. 7 ust. 3 rozporządzenia nr 1169/2011). Wyjątki w tym zakresie dotyczą jedynie szczególnie klasyfikowanych środków spożywczych, np. żywności specjalnego przeznaczenia medycznego czy naturalnych wód mineralnych.

Można oczywiście posługiwać się dozwolonymi oświadczeniami zdrowotnymi (np. „Potas pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego” lub „Wapń pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu mięśni”), ale nie oświadczeniami medycznymi, czyli takimi, które wskazują na związek żywności lub jej składnika z wpływem na poprawę zdrowia osób chorych.

Czytaj dalej >>

Stany Zjednoczone coraz bliżej nas!

Agnieszka Szymecka-Wesołowska17 lipca 20182 komentarze

Photo by Miesha Moriniere from Pexels

Stany Zjednoczone coraz bliżej nas i to nie dlatego (a przynajmniej nie tylko dlatego), że Prezydent Donald Trump odwiedził naszego wschodniego sąsiada, ale także dlatego, że Centrum Prawa Żywnościowego startuje z długo wyczekiwanym szkoleniem z zakresu amerykańskiego prawa żywnościowego!

Szkolenie skupia się na zasadach znakowania produktów spożywczych kierowanych na rynek USA, omawiane będą możliwe sposoby interpretacji i stosowania nowych przepisów, z uwzględnieniem praktyki rynkowej i praktyki FDA (Food and Drug Administration).

O nowych amerykańskich regulacjach pisałam w jednym z poprzednich wpisów (tu)  a temat cieszył się Waszym  dużym zainteresowaniem 🙂

Dlaczego? Bo jak widać rynek amerykański staje się coraz bardziej atrakcyjny dla rodzimych przedsiębiorców. Dobrze, bo nasze produkty są warte poznania.

O zwiększonym zainteresowaniu amerykańskim rynkiem można poczytać np. tu:

Pierwsze szkolenie CPŻ z tego tematu odbędzie się już 21 września 2018 r. w Warszawie, a kolejne 24 września w Krakowie.

Zapisywać można się: tu!

Zapraszamy! 

 

Sztuczna inteligencja, algorytmy, roboty wkraczają w naszą rzeczywistość coraz bardziej dynamicznie i zauważalnie. Coraz częściej słyszymy, że niebawem roboty zastąpią kierowców, kasjerów, baristów a nawet dentystów. Zresztą wystarczy rozejrzeć się dookoła: bezzałogowe samochody Tesli czy Googla już jeżdżą po drogach, w Honkongu i San Francisco działa Cafe X, w którym kawę podają roboty, w Chinach robot przeprowadził już zabieg wszczepienia implantu zęba a w warszawskim czy wrocławskim supermarkecie zakupy można rozliczyć bez udziału sprzedawcy. To się po prostu dzieje. Zgodnie z raportem Światowego Forum Ekonomicznego „Future of Jobs” już do 2020 r. sztuczna inteligencja pozbawi ludzi 5 mln miejsc pracy.

Oczywiście, wedle prognoz, tendencja ta nie ominie także zawodów prawniczych. Algorytmy automatyzacyjne zastąpią ludzi w wielu powtarzanych czynnościach. Już dziś funkcjonują takie systemy jak DoNotPay, Ross Lawyer, czy „smart-kontrakty”.

Zadaję więc sobie pytanie, jak to się potoczy w naszej dziedzinie – prawa żywnościowego. Zakładam, że tutaj na pierwszy ogień pójdzie przygotowywanie etykiet produktów. Być może szybciej niż myślimy, każda firma spożywcza będzie miała na stanie swojego własnego „label-bota”, który będzie nie tylko projektował etykiety od strony graficznej, ale pilnował jednocześnie zgodności z regulacjami prawa unijnego i każdego innego wybranego państwa świata, orzecznictwem sądów a nawet praktyką poszczególnych organów kontrolnych. Będzie wskazywał i oceniał ryzyka poszczególnych opcji oświadczeń i dobrowolnych informacji.

Zanim jednak ziści się taki scenariusz, musimy radzić sobie sami. I naszym celem jest pomoc przedsiębiorcom w tym zadaniu.

Dlatego też już dziś serdecznie zapraszam do lektury naszego NOWEGO KOMENTARZA DO ROZPORZĄDZENIA NR 1169/2011, czyli „konstytucji” prawa regulującego znakowanie i reklamę żywności. Komentarz ukaże się nakładem wydawnictwa Wolters Kluwer już za 3 tygodnie!

Znakowanie prezentacja g 29

 

Powiew Italii na Prądzyńskiego

Agnieszka Szymecka-Wesołowska26 kwietnia 2018Komentarze (0)

belavita2W połowie kwietnia w halach wystawienniczych EXPO XXI odbyły się Międzynarodowe Targi Żywności i Napojów WorldFood Warsaw. Jedna z wystaw była poświęcona żywności „made in Italy” a ja miałam przyjemność testować i oceniać te wspaniałości jako sędzia w ramach konkursu organizowanego przez  Bellavita, czyli platformę B2B dedykowaną promocji włoskiej żywności na świecie. Co wywarło na mnie największe wrażenie?  

Wyznaczono mi do oceny dwanaście produktów:

  • passata pomidorowa Orominevra uznana przez Gambero Rosso za najlepszą passatę w Włoszech! (amatorom włoskich pyszności gorąco polecam odwiedziny strony: http://www.gamberorosso.it/it/),
  • paluszki a raczej paluchy Piavettini…. z kurkumą (niespotykany smak; przy okazji – o naszej polskiej makaronowej wojnie o kurkumę pisałam tutaj),
  • oliwa z oliwek Tuscus w kobaltowej butelce (moje największe odkrycie: czy wiecie, że niebieskie szkło butelki lepiej chroni oliwę niż zielone, do którego jesteśmy tak przyzwyczajeni?),
  • owczy ser pecorino z białymi truflami Toscobosco (klasa, klasa i jeszcze raz klasa –  nie mogło być przecież inaczej z najwykwintniejszym składnikiem włoskiej kuchni),

  • po serze oczywiście prosciutto crudo od Bedogni Egidio (szynka rozpływająca się w ustach – tak, to możliwe – również laureat Gambero Rosso i to do nabycia w hurtowni w Ząbkach!),
  • neapolitańskie friarelli La Torrente (w Rzymie nazywane „broccoletti”, w Apulii „cime di rapa”, w Toskanii „rapini” a ja bym je nazwała po prostu „włoskim jarmużem”),
  • na dokładkę kolejne prosciutto crudo tym razem firmy Zuarina (równie smaczna i delikatna co pierwsza),
  • w menu nie mogło zabraknąć także pesto, próbowałam pesto alla Genevese La Doria (czyli klasyczne, zielone, bazyliowe),
  • wszystko popite…. (nie, nie winem, bo środek dnia a samochód czekał na parkingu) …. tonikiem Abbondio Bianca Gazzosa (tonik orzeźwiający, a do tego jaki design butelek!)

  • bioteano i deser – masło z pistacji od Gay-Odin (absolutny raj dla podniebienia, postanowiłam zakupić skrzynkę słoiczków i rozdawać każdemu z pochmurną miną),
  • jak deser to i kawa (trafiła mi się pyszna aromatyczna Intenso)
  • a na zakończenie i dobre trawienie herbata BioTea (delektowałam się uprawianą w chinach Pu Erh Tea; właściciel marki Edoardo to prawdziwy  koneser i wizjoner z misją przekonania Włochów do picia herbaty, zadanie wydaje się być „mission impossible”, ale patrząc na liczbę podchodzących do stoiska innych włoskich wystawców po to tylko, by ukoić kubki smakowe herbatą – moim zdaniem jak najbardziej wykonalne!)     

IMG_7545„A co z makaronem, włoską pastą?!” Oczywiście była. We włosko-szwajcarskiej odsłonie, bo gotował dla mnie (i nie tylko dla mnie 😉) Kurt Scheller! Tagliatelle al pecorino! Palce lizać.

belavita

Zwycięzca konkursu? Zwyciężyła „Arbollita Sauce with Pulses and Truffle (Gluten Free)” Toscobosco, czyli pasta na bazie warzyw z truflami. Otrzymała tytuł “BEST ITALIAN PRODUKT 2018”. Kobaltowa oliwa z oliwek Tuscus Re Laris Grand Cru Extra-Virgin została wyróżniona w kategorii “TASTE GOOD AWARD”, a tytuł “BEST BRAND IDENTITY” powędrował do Pu Erh Tea od BioTea. Nie mogło zabraknąć także innowacji i tutaj zwycięzcą został produkt firmy Italgelatine tj. „Instant Gelatin (Gluten Free, Sugar Free)”.

tuscus