Agnieszka Szymecka-Wesołowska

dr nauk prawnych

Food law to moja praca i pasja. Na co dzień pomagam producentom, przetwórcom i dystrybutorom żywności odnaleźć się w otoczeniu regulacyjnym rynku spożywczego. A wszystko to, by żywność na naszych stołach była zdrowa, dobrej jakości i służyła konsumentom.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Sylwestrowe dylematy czyli Champagne vs. Prosecco DOC

Agnieszka Szymecka-Wesołowska31 grudnia 2018Komentarze (0)

Rok dobiega końca. To czas na podsumowania i noworoczne postanowienia. Ja jednak skupię się na tym, co tu i teraz, a dokładniej na tym, czym dziś wieczorem będziemy raczyć podniebienia.

Tradycyjnie oczywiście sylwestrowa noc kojarzy się z „szampanem”. Ten prawdziwy – produkowany w północno-wschodniej Francji – został zastrzeżony już na początku XX wieku a obecnie nazwa „Champagne” jest ściśle chroniona w unijnym systemie chronionych nazw pochodzenia. Tak nazwane może być wyłącznie wino produkowane w Szampanii i tylko zgodnie z ustaloną specyfikacją.

Zgodnie z art. 103 ust. 2 rozporządzenia nr 103/2013, zastrzeżona nazwa pochodzenia wina jest bardzo szeroko chroniona. Co to oznacza? Oznacza to tyle, że nazwy „szampan” nie tylko nie mogą używać inne wina musujące (dość wspomnieć, że np. pod koniec lat 90-tych XX w. wieś Champagne w szwajcarskim kantonie de Vaud musiała zaprzestać używania tej nazwy na etykietach win produkowanych w tym rejonie), ale także produkty zupełnie innego rodzaju.

Zgodnie bowiem z przepisami nazwa jest chroniona przed wszelkim bezpośrednim lub niebezpośrednim wykorzystaniem w celach handlowych, „w zakresie, w jakim takie zastosowanie wykorzystuje reputację nazwy pochodzenia”. I tak, zakwestionowana została nazwa perfum Champagne sprzedawanych w butelkach w kształcie korka od szampana firmy Yves Saint Laurent. Podobny los spotkał odniesienie na nazwy „Champagne” na butelkach wody mineralnej Perrier. A pod koniec 2017 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że niedozwolone jest stosowanie nazwy „Szampański sorbet” na lodach (o tym orzeczeniu można więcej przeczytać tutaj).

Tyle o „szampanie”.

A teraz słów kilka o jego włoskim kuzynie – i moim absolutnym ulubieńcu – Prosecco!

Prosecco DOC to nazwa wina również chroniona w unijnym systemie ochrony nazw pochodzenia i oznaczeń geograficznych, zarezerwowana dla win musujących produkowanych północno-wschodniej części Włoch a dokładniej na obszarze pięciu prowincji regionu Veneto (Treviso, Venezia, Vicenza, Padova, Belluno) i czterech regionu Friuli-Wenecja Julijska (Gorizia, Pordenone, Trieste e Udine).

Zgodnie z powołanym wcześniej unijnym przepisem, takie nazwy chronione są m.in. „przed wszelkim niewłaściwym stosowaniem, naśladowaniem lub przywołaniem, nawet jeśli podano prawdziwe pochodzenie produktu lub usługi lub jeżeli podano chronioną nazwę w tłumaczeniu, w formie transkrybowanej lub transliterowanej, w tym z towarzyszącym jej określeniem takim jak: „w stylu”, „typu”, „zgodnie z metodą”, „jak produkowane w”, „imitacja”, „o smaku”, „podobne do” lub podobne”.

Żeby zapobiec więc wszelkim pomyłkom, organizacja stojąca na straży nazwy (tj. Consorzio di Tutela) podaje na swojej stronie wskazówki, jak rozróżnić prawdziwe Prosecco DOC. Można zapoznać się z nimi tu.

Czymkolwiek jednak będziecie dziś witać Nowy Rok – życzę Wam, w imieniu swoim i całego zespołu Centrum Prawa Żywnościowego – wszelkiej pomyślności, sukcesów w biznesie i dobrych regulacji rynku spożywczego! 🙂

Prawo o wigilijnym karpiu

Agnieszka Szymecka-Wesołowska24 grudnia 2018Komentarze (0)

Święta już tuż, tuż. U mnie wszystkie wigilijne potrawy już gotowe i czekają na kolację. W tym przygotowany na kilka sposobów karp. O karpiu od kilku lat przed świętami jest bardzo głośno. Jest głównym bohaterem wielu happeningów, apeli; jest też przyczyną bojkotów niektórych sklepów i punktów sprzedaży. Dlaczego?

Chodzi o zakup żywego karpia i transportowanie go w plastikowej torbie bez wody. Dla ryby to bezdyskusyjne cierpienie. Potwierdził to Sąd Najwyższy w słynnym już orzeczeniu sprzed dwóch lat (sygn. akt II KK 281/16), w którym stwierdził, że:

  • naturalnym środowiskiem ryby jest środowisko wodne, a więc ryby powinny być transportowane i przetrzymywane tylko w środowisku wodnym
  • transportowanie i przetrzymywanie ryb w pojemnikach pozbawionych wody, czy też przenoszenie ich w workach foliowych nie jest humanitarnym traktowaniem zwierzęcia i może wyczerpywać znamiona znęcania się nad nim
  • uśmiercanie ryb winno odbywać się w sposób humanitarny polegający na zadawaniu minimum cierpienia fizycznego i psychicznego.

O wspominany wyrok Sądu Najwyższego walczyła niezłomnie mec. Karolina Kuszlewicz. Zapraszam do rozmowy z nią na slowlaw 🙂

To w kontekście prawa ochrony zwierząt.

A jak wygląda status karpia w świetle prawa żywnościowego? Czy taki żywy karp jest „żywnością” w świetle przepisów prawno-żywnościowych?

Odpowiedź brzmi: tak!

Zgodnie bowiem z prawną definicją żywności (zawartą w art. 2 rozporządzenia nr 178/2002) uznaje się za nią: „jakiekolwiek substancje lub produkty, przetworzone, częściowo przetworzone lub nieprzetworzone, przeznaczone do spożycia przez ludzi lub, których spożycia przez ludzi można się spodziewać. (…)” Natomiast za żywność (środki spożywcze) nie uważa się m.in.: roślin przed dokonaniem zbiorów ani „zwierząt żywych, chyba że mają być one wprowadzone na rynek do spożycia przez ludzi„. Karp pływający w sklepowym basenie to więc w świetle prawa jak najbardziej…. środek spożywczy. 

Życzę więc wszystkim smacznego i humanitarnie potraktowanego karpia 🙂

 

Szykują się zmiany w stawkach VAT

Agnieszka Szymecka-Wesołowska17 grudnia 20182 komentarze

Zapewne każdy już słyszał o planowanych zmianach w podatku VAT. W listopadzie Ministerstwo Finansów przedstawiło zapowiadany projekt nowelizacji i posypała się lawina pytań, o to jak ta regulacja wpłynie na sektor spożywczy. A wpłynie i to bardzo. Z projektu wynika, że najistotniejsze zmiany w zakresie stawek VAT czekają właśnie firmy z branży spożywczej.

Poniżej kilka najważniejszych zmian:

  • odejście od stosowania Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług (PKWiU 2008) i zastąpienie go (w odniesieniu do towarów) Nomenklaturą scaloną (CN), która jest szeroko wykorzystywana dla potrzeb VAT w krajach europejskich;
  • wiążąca informacja stawkowa (WIS), czyli potwierdzenie przez dyrektora izby administracji skarbowej stosowania określonej stawki VAT dla danego produktu, które nie będzie mogło być kwestionowane;
  • wprowadzenie nowej matrycy stawek VAT (nowych tabel ze stawkami VAT).

Co nowa matryca będzie oznaczać dla branży spożywczej? Głównie preferencyjne stawki VAT wielu kategorii podstawowych produktów spożywczych. 

Obniżka VAT miałaby objąć m.in.

  • wyroby piekarskie i ciastkarskie,
  • żywność homogenizowaną i dietetyczną, zupy oraz buliony,
  • owoce tropikalne i cytrusowe oraz niektóre orzechy (pistacjowe, migdały, kokosowe),
  • musztardę, przyprawę słodką paprykę, niektóre przyprawy przetworzone (np. pieprz, gałka muszkatołowa, tymianek),
  • preparaty do początkowego żywienia niemowląt (w tym mleko początkowe), preparaty do dalszego żywienia niemowląt (w tym mleko następne, mleko i mleko modyfikowane dla dzieci).

Dla niektórych produktów jednak, projekt nowelizacji zakłada podwyższenie stawek VAT.  

Miałoby to dotyczyć m.in.:

  • homarów, ośmiornic, krabów, langusty, krewetek, ostryg, małży i ślimaków
  • soków z owoców i warzyw innych niż tzw. 100%
  • przypraw nieprzetworzonych (np. gałka muszkatołowa, kwiat muszkatołowy, kmin, szafran oraz kurkuma)
  • lód używany do celów spożywczych i innych celów chłodniczych.

Chcesz dowiedzieć się więcej a zwłaszcza, które produkty z Twojego portfolio zostaną objęte zmianami i czy będą to dobre zmiany – zapoznaj się z opracowaniem przygotowanym dla nas przez ekspertów Deloitte. Zapraszam też do bezpośredniego kontaktu!

 

ABC restauratora – jakie blogi polecam

Agnieszka Szymecka-Wesołowska08 grudnia 2018Komentarze (0)

Prowadzenie działalności gastronomicznej to nie lada wyzwanie. Przekonał się o tym zapewne każdy, kto próbował kiedyś otworzyć jakiś kulinarny punkt na mapie miasta lub po prostu śledził przygody Magdy Gessler w „Kuchennych rewolucjach”. I nie mówię tu tylko o trudnościach związanych ze sztuką gotowania i serwowania posiłków czy wystroju wnętrza lokalu.

Mówię tu także o całym gąszczu przepisów, do których stosowania zobowiązany jest restaurator. Prowadzenie „zakładu żywienia zbiorowego” (bo tak to fachowo nazywa prawodawca) wymaga nie tylko znajomości przepisów prawa żywnościowego (np. z zakresu wymogów higienicznych i sanitarnych czy znakowania podawanych specjałów), ale także przepisów prawa gospodarczego, podatkowego czy prawa pracy.

Photo by Michael Browning on Unsplash

Jeśli ktoś z moich wspaniałych Czytelników i Czytelniczek zmaga się z takim właśnie wyzwaniem albo po prostu chciałby pogłębić wiedzę na ten temat – serdecznie zapraszam do śledzenia dwóch blogów prawniczych, które biorą pod lupę szereg praktycznych aspektów związanych z prowadzeniem gastronomii:

Można dowiedzieć się m.in. czy na sprzedaż kawy po irlandzku trzeba mieć koncesję, czy w akcjach promocyjnych można wykorzystywać wizerunek klienteli a także jak to jest ze wstępem do restauracji psa przewodnika.

Gorąco polecam 😊

Temat deklarowania pochodzenia środków spożywczych i podstawowego składnika cieszy się ostatnio ogromnym powodzeniem. Przekonałam się o tym także podczas mojego webinara, który odbył się 12 listopada br. i który – ku mojej wielkiej radości – zgromadził blisko 200 osób. Raz jeszcze wszystkim serdecznie dziękuję za udział! A jeśli ktoś nie miał możliwości posłuchania mnie tego dnia, w dowolnej chwili można skorzystać z nagrania, które jest dostępne:

W trakcie webinara uczestnicy zadawali wiele pytań. Nie miałam możliwości udzielenia odpowiedzi na nie wszystkie bezpośrednio podczas nagrania, ale pomyślałam że mój blog to idealna platforma dla kontynuacji tematu i być może rozwiania przynajmniej części wątpliwości (a z całą pewnością jest ich wiele). Dlatego też, na bazie postawionych pytań, opracowałam taki mini-przewodnik w formie Q&A, którym z wielką przyjemnością się tutaj podzielę.

Na 9 stronach opracowałam listę 24 pytań i odpowiedzi, które najczęściej pojawiają się w kontekście deklarowania pochodzenia środków spożywczych i podstawowego składnika. Poniżej możecie zapoznać się z pytaniami. A odpowiedzi otrzymacie na skrzynkę mailową.

Lista pytań

  1. Czy oznaczenie „wyprodukowano w …” jest równoznaczne z krajem pochodzenia?
  2. Czy w przypadku jogurtu z truskawkami, na którym producent podaje dobrowolną informację: „polskie mleko”, natomiast truskawki nie pochodzą z Polski, konieczne jest podawanie pochodzenia produktu i truskawek jako składnika podstawowego
  3. Czy obowiązek deklaracji pochodzenia będzie dotyczyć suplementów diety, których np. głównym składnikiem są produkty pochodzenia zwierzęcego?
  4. Czy składnik podstawowy suplementu diety to składnik lub składniki danego środka spożywczego, które stanowią więcej niż 50% wszystkich składników środka spożywczego, czy jedynie więcej niż 50% spośród składników czynnych wykazujących efekt odżywczy i/lub fizjologiczny?
  5. Czy adres producenta (wraz z krajem) jest informacją o kraju pochodzenia środka spożywczego?
  6. Powiedziała Pani, że zapis na opakowaniu firmy i adresu + Polska nie świadczy o pochodzeniu środka spożywczego. Jeśli mamy do czynienia z suplementem diety np. w kapsułkach miękkich, które są wytwarzane w Chinach a pakowane w blistry i kartoniki w Polsce i na opakowaniu podana jest jedynie informacja Producent: xxx, Polska – czy jest obowiązek podania informacji o wytwarzaniu w Chinach? Pytanie wynika z interpretacji Inspekcji, że taka informacja jest istotna dla konsumenta i powinna być podana, bo polski adres firmy sugeruje, że produkcja jest w Polsce.
  7. Czy dozwolone jest zamiast wskazywania dokładnego miejsca pochodzenia np. ciastka wyprodukowanego w Hiszpanii, napisanie „Wyprodukowano w EU”? (podobne pytania: Czy można opisać produkt „Spoza UE”? Czy można np. zamiast kraju „Hiszpania” wpisać „UE”?)
  8. Czy jeżeli deklarujemy ‚kraj pochodzenia Polska’ to czy składnik podstawowy może być podany jako ‚spoza UE’?
  9. Czy obszar rybołówstwa można podać jako np. Ocean atlantycki lub Ocean spokojny, czy należy podać zgodnie z nomenklaturą FAO?
  10. W przypadku mieszanki wieloskładnikowej, której kilka ze składników wymieniamy w nazwie opisowej, czy wówczas podajemy pochodzenie składnika podstawowego powyżej 50% i wszystkich wymienionych w tej nazwie?
  11. W przypadku, gdy jest więcej niż jeden podstawowy składnik, którego pochodzenie trzeba deklarować? Czy producent może sobie wybrać (chleb ze słonecznikiem)?
  12. Jak powinna wyglądać deklaracja pochodzenia podstawowego składnika w przypadku, gdy podstawowy składnik jest składnikiem złożonym?
  13. Czy w przypadku znakowania PRODUKT POLSKI jest konieczność dodatkowego znakowania krajem pochodzenia?
  14. W przypadku, gdy surowiec przed dopuszczeniem go do etapu wytwarzania danego środka spożywczego jest jeszcze poddawany dalszej obróbce (np. surowiec -> ekstrakt z surowca), czy kraj pochodzenia powinien być wskazany dla pierwotnego surowca (miejsce uprawy, zbioru), czy też powinien być to kraj pozyskiwania ekstraktu (miejsce obróbki), gdyż w formie ekstraktu zostaje on ostatecznie użyty do produkcji środka spożywczego? Ma to wpływ na zapisy na opakowaniu „Ekstrakt z … pochodzi z …” czy też „Surowiec użyty do ekstraktu z … pochodzi z …”. A także jak należy obliczać składnik podstawowy – czy odnosić się do składnika deklarowanego na opakowaniu czy też do wsadu (na przykładzie składnika mineralnego – potasu – oceniać zawartość potasu czy też glutaminianu potasu – soli z jakiej jest pozyskiwany)?
  15. Czy mrożone warzywa lub owoce, np. BROKUŁY MROŻONE – trzeba podać kraj pochodzenia brokuł?
  16. Czy dla produktu filet z kury, pochodzącego z Belgi można wpisać „UE”, czy musi być „Belgia”?
  17. Czy w produkcie o nazwie „krówki mleczne” możemy uznać mleko za składnik podstawowy pomimo że zawartość mleka kształtuje się na poziomie ok. 10 % i w wykazie składników jest ono na trzecim/czwartym miejscu?
  18. Co będzie składnikiem podstawowym w żelkach, czy żelatyna? Czy jeśli żelki nie zawierają cukru i największy udział % ma substancja słodząca czy można ją uznać za składnik podstawowy?
  19. Który ze składników czekolady uznawany jest za składnik podstawowy – cukier, którego jest najwięcej czy miazga kakaowa?
  20. am pytanie odnośnie wskazania kraju do wyrobu „Szynka Litewska”. Produkowana jest w Polsce.
  21. Czy nie jest nadużyciem używanie nazwy kraju pochodzenia w celach reklamowych w sytuacji, gdy praktycznie całość oferowanego produktu przez różne firmy pochodzi z tego samego kraju, np. imbir z Nigerii, papryka z Hiszpanii?
  22. „Wafelki z chia”- czy podawać pochodzenie chia jeśli jest dodawane 2%?
  23. Czy olej tłoczony w Polsce z surowca z Niemiec może mieć deklarację ‚kraj pochodzenia Niemcy’?
  24. Czy KE przewiduje wydanie przewodnika do stosowania rozporządzenia nr 2018/775?