Unijny rynek spożywczy coraz bardziej otwiera się na owady.
Komisja Europejska zatwierdza nowe gatunki insektów jako novel food: po larwach mącznika młynarka i szarańczy wędrownej, o których pisałam tu, przyszedł też czas na świerszcza domowego, który – zgodnie z rozporządzeniem nr 2022/188 – może pojawiać się w obrocie już od 3 marca br.
Pytanie jednak: czy polscy konsumenci są gotowi na jedzenie owadów?

Odpowiedź na to pytanie oferuje bardziej psychologia niż prawo, stąd dziś proponuję nieco inną, pozaprawną perspektywę i przyjrzenie się, jakie bariery psychologiczne powstrzymują konsumentów przed sięganiem po takie produkty a także, jak im mogą przeciwdziałać producenci.
Badań o stosunku europejskich konsumentów do spożywania owadów jest całkiem sporo.
Są to głównie badania zagraniczne.
Ostatnio jednak pojawiło się także bardzo ciekawe badanie przeprowadzone na polskim gruncie przez zespół psychologa i psycholożek z Polskiej Akademii Nauk i Uniwersytetu Warszawskiego.
Czytaj dalej >>
Od czasu inwazji Rosji na Ukrainę mamy okazję obserwować, co oznacza społeczna odpowiedzialność biznesu w działaniu.
Codziennie dobiegają nas informacje o kolejnych firmach wstrzymujących dostawy swoich produktów na rosyjski rynek, zamykających swoje oddziały w Rosji czy wycofujących inwestycje.
Z drugiej strony możemy śledzić, jak rozrasta się fala krytyki wobec tych przedsiębiorstw, które postanowiły na tym rynku pozostać i nawoływanie do konsumenckiego bojkotu ich produktów i usług.
W tym kontekście pojawiło mi się kilka refleksji.

Wartości w biznesie
Obecna sytuacja bardzo wyraźnie pokazuje, jak silnym i skutecznym nośnikiem wartości jest biznes.
Współpraca gospodarcza z Rosją (lub jej zerwanie) staje się nowym kryterium oceny wkładu przedsiębiorstwa w przestrzeganie praw człowieka, które są jednym z filarów strategii CSR/ESG.
Znamienne jest, że dokładnie w dzień przed atakiem Rosji na Ukrainę, tj. 23 marca br. Komisja Europejska opublikowała projekt dyrektywy w sprawie należytej staranności przedsiębiorstw w obszarze zrównoważonego rozwoju (Directive on corporate sustainability due diligence).
Czytaj dalej >>
Inwazja Rosji na Ukrainę, to także inwazja na „spichlerz Europy”, a w przypadku oleju słonecznikowego nie tylko Europy, ale całego świata. Ukraina odpowiada za 60% światowej produkcji tego surowca i 75% eksportu. Wojna i zamknięcie ukraińskich portów błyskawicznie spowodowały wysoki deficyt oleju słonecznikowego na rynkach, w tym także w Polsce.
Producenci żywności stanęli nie tylko przed wielkim wyzwaniem dotyczącym szukania zamienników dla oleju słonecznikowego, ale także pojawił się problem z olbrzymimi zapasami etykiet i opakowań zawierających deklarację obecności tego oleju w produkcie.

Olej na etykiecie
Przypomnijmy, że zgodnie z rozporządzeniem nr 1169/2011 w oznakowaniu środków spożywczych nie wystarczy wskazanie, że w produkcie obecny jest „olej roślinny”, ale konieczne jest określenie jego rodzaju.
Nie jest możliwe umieszczanie na etykiecie np. sformułowania „olej słonecznikowy lub olej rzepakowy” w przypadku zmiany źródła oleju przez producenta (chyba, że składnik ten występuje w produkcie w ilości poniżej 2%).
Czytaj dalej >>
W wyroku z 11 listopada 2021 r. w sprawie C-388/20 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej doprecyzował zasady podawania w oznakowaniu środków spożywczych informacji o wartości odżywczej.
Sprawa wprawdzie zawisła przed TSUE w kontekście powtórzenia informacji o wartości odżywczej na froncie opakowania, jednak TSUE skupił się w niej na interpretacji przepisów, które dotyczą nie tylko sposobu powtarzania tej informacji, ale także konstruowania „bazowej” informacji o wartości odżywczej w formie tabeli lub w formacie liniowym.
Stąd powinna ona zainteresować wszystkich producentów żywności, a w szczególności tych, którzy wprowadzają na rynek produkty wymagające przygotowania.

Wartość odżywcza na produktach wymagających przygotowania – co orzekł Trybunał?
W dużym skrócie – Trybunał wskazał jak należy intepretować art. 31 ust. 3 rozporządzenia nr 1169/2011.
Przepis ten brzmi:
Wartość energetyczna i ilości składników odżywczych, o których mowa w art. 30 ust. 1-5, odnoszą się do żywności w postaci dostępnej w sprzedaży.
W stosownych przypadkach informacje mogą się odnosić do żywności po przygotowaniu, pod warunkiem że podawane są wystarczająco dokładne instrukcje dotyczące przygotowania, a informacje odnoszą się do żywności przygotowanej do spożycia.
Czytaj dalej >>
Temat marnowania żywności jest obecnie szeroko dyskutowany. Nieraz pisałam na blogu o prawnych aspektach tego zagadnienia.
Dziś proponuję spojrzenie na to, jak od strony praktycznej wygląda proces przeciwdziałania marnowaniu żywności w Polsce. Poniżej moja rozmowa z Panią Beatą Ciepłą, Prezeską Zarządu Federacji Polskich Banków Żywności.
Rozmawiamy o tym:
- kto najwięcej marnuje,
- jak funkcjonuje ustawa o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności,
- jakie trudności powstają na etapie odbioru żywności z sieci handlowych,
- jak wyglądają kampanie edukacyjne,
- czy redystrybucja żywności po upływie daty to dobry pomysł oraz
- czy konsumenci radzą sobie z czytaniem okresów przydatności na etykietach.
Zapraszam 😊
***
[Agnieszka] Pani Prezes, pierwsze pytanie – czy w Polsce marnuje się dużo żywności?
[Beata Ciepła] Niestety my Polacy należymy do czołówki europejskiej, jeśli chodzi o kwestie marnowania żywności. Przez długie lata opieraliśmy się na badaniach Eurostatu, które plasowały nas bodajże na 5 miejscu w Unii Europejskiej.
Czytaj dalej >>