Slider

02.10.2017

Czy „John Lemon” miał szansę?

Na rynku napojów głośno ostatnio o sprawie ugody zawartej pomiędzy Yoko Ono a producentem napojów z Katowic, który wprowadzał do obrotu produkt pod nazwą „John Lemon”. Ugoda zawarta – od listopada nazwa napoju nie może być już stosowana. Jak podają media nazwa zostanie zmieniona na „On Lemon”. Ciekawe jednak, jakby potoczyły się losy napoju, gdyby producent z Katowic chciał zawalczyć o pierwotną nazwę. Czy miałby szansę wygranej? Zapytałam o opinię eksperta – Mikołaja Lecha – rzecznika patentowego, który – bardzo aktywnie i ciekawie – prowadzi bloga o prawnej ochronie marki. Oto komentarz Mikołaja:

Sprawa ugody pomiędzy Yoko Ono a producentem napojów John Lemon jest medialna aczkolwiek o szczegółach wiadomo niewiele. To co jest pewne, to fakt, że znak towarowy John Lemon został zarejestrowany w EUIPO w 2013 r. Uzyskanie takiej ochrony pomaga, ale nie daje 100% bezpieczeństwa. Jeżeli poprzez rejestrację naruszone zostały prawa osób trzecich np. dobra osobiste, to w przeciągu 5-ciu lat zainteresowana osoba może podjąć próbę jego unieważnienia.

Szczerze żałuję, że Yoko Ono udało się zastraszyć polską firmę bo sprawa byłaby interesująca. Z doniesień prasowych wynika, że powołuje się ona m.in. na zarejestrowane znaki towarowe John Lenon. Faktycznie ma ich wiele. Problem w tym, że te sprzed 2013 r. ochronę mają głównie na terytorium USA a znaki unijne zarejestrowała w 2016 r. Nie ma więc jak powołać się na kolizję z zarejestrowanymi znakami. Mogłaby próbować udowadniać, że określenie John Lenon jest tzw. znakiem powszechnie znanym. Jest to jednak zadanie bardzo trudne, chociażby z tego powodu, że ta powszechna znajomość musiałaby odnosić się do napojów a nie samego faktu kojarzenia muzyka.

No i na końcu mamy dobra osobiste do imienia i nazwiska. Naruszenie nie jest wcale takie oczywiste bo zastosowano tutaj grę słów. Określenie „Lennon” zamieniono na „Lemon”. A w kontekście napojów cytrynowych jest to wyrażenie opisowe, którego nie da się zmonopolizować. Nie da się ukryć, że skojarzenia, które budzi ta marka są jednoznaczne, ale wynik takiego sporu moim zdaniem nie byłby wcale taki oczywisty. Niemniej jestem w stanie zrozumieć dlaczego polska firma zawarła ugodę. Gdyby doszło do próby unieważnienia tego znaku, to patrząc na chociażby spór o klocek LEGO, sprawa we wszystkich instancjach mogłaby trwać około 8 lat. W takim przypadku, kiedy wynik sprawy był niepewny, mniej bolesne okazała się zmiana nazwy.

Swoją drogą zwracam uwagę na to, że wrzawa medialna o tej sprawie na pewno wyraźnie wpłynie na sprzedaż tego napoju. Ja z czystej ciekawości bym go teraz kupił 🙂

Ja również 🙂

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

R@f Październik 4, 2017 o 01:50

Yoko Ono (lat 84) + osiem lat procesu = dobry start do dobrej ugody 🙂

Odpowiedz

Ania Listopad 15, 2017 o 11:23

Nie ma co się bać większych, zagranicznych producentów. Jednak fakt faktem jest że słabszy zawsze ma mniejsze szanse. W tym przypadku pewnie zagrałyby pieniądze. Ciekawy wpis. Jednak fakt, firma gdyby walczyła z tak dużym zagranicznym producentem pewnie by zyskała rozgłos 🙂

Odpowiedz

Robert Styczeń 5, 2018 o 12:19

John Lemon mógłby wygrać. Szkoda, że nie próbowali. Nazwa była rewelacyjna i chwytliwa. Do tego jeszcze fajna reklama i furora na miarę Helleny. Wpis bardzo interesujący 😉

Odpowiedz

Kamila Maj 25, 2018 o 10:57

Właśnie takiego wpisu szukałam, pozdrawiam!

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem biuro@food-law.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: