Agnieszka Szymecka-Wesołowska

dr nauk prawnych

Food law to moja praca i pasja. Na co dzień pomagam producentom, przetwórcom i dystrybutorom żywności odnaleźć się w otoczeniu regulacyjnym rynku spożywczego. A wszystko to, by żywność na naszych stołach była zdrowa, dobrej jakości i służyła konsumentom.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Etyka na etykiecie

Agnieszka Szymecka-Wesołowska19 lutego 20138 komentarzy

Producenci, sprzedawcy oraz wszystkie inne osoby odpowiedzialne za oznakowanie i reklamę żywności powinny pamiętać, że prezentowanie produktu spożywczego podlega ocenie nie tylko pod względem zgodności z wymogami prawa żywnościowego, ale także etyki. Przekonał się o tym producent zup w proszku, którego kampania reklamowa trafiła „na dywanik” Rady Reklamy. Rada uznała, że reklama narusza normy Kodeksu Etyki Reklamy. Sprawa dotyczyła sloganu „Bo zupa była prawdziwa„, który nawiązuje do głośnej przed laty kampanii społecznej dotyczącej przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.

W czym mogę Ci pomóc?

Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

Jeżeli potrzebujesz indywidualnej płatnej pomocy prawnej, to zapraszam Cię do kontaktu.

Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

Agnieszka Szymecka-Wesołowska

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 8 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

    Agnieszka Swaczyna 20 lutego, 2013 o 21:25

    I bardzo dobrze, bo dla mnie reklama była oburzająca.

    Odpowiedz

    Agnieszka Szymecka 28 lutego, 2013 o 11:29

    Wprowadzę wątek feministyczny 🙂 i dodam, że zapewne dla większości osób, którym szeroko pojęta równość leży na sercu, reklama ta nie przypadła do gustu.

    Odpowiedz

    Mikołaj Lech | Znaki Towarowe Blog 23 lutego, 2013 o 14:52

    Nawiązując do tego problemu, w sklepach cały czas można znaleźć masło, które ma napisane „Zawartość tłuszczu 3/4” choć na rewersie wyraźnie pisze 60% tłuszczu. Czy to nie jest świadome wprowadzanie w błąd konsumentów? Ciekawy wpis na ten temat jest tutaj: http://supermarket.blox.pl/2013/01/W-masle-matematyka-nie-obowiazuje-60-proc.html

    Swoją drogą i tak jest lepiej niż kiedyś bo można kupić masło. Jeszcze 2-3 lata temu były tylko „miksełka”, „ekstra mleczne” czy „osełka” ale najzwyklejszego masła nie!

    Odpowiedz

    Agnieszka Szymecka 28 lutego, 2013 o 11:27

    To są kwestie fałszowania żywności, które rzeczywiście często występują na rynku. Konkretne przypadki można sobie prześledzić np. tu: http://www.ijhars.gov.pl/art-29.html
    Problem z reklamą „bo zupa była prawdziwa” jest nieco inny, bo dotyczy nie tyle zafałszowania żywności (choć można mieć wątpliwości np. co do legalności stwierdzenia „prawdziwa”), co etycznej strony znakowania i reklamy żywności. To jest na pewno nowy i ciekawy wątek.

    Odpowiedz

    Marcin Kozłowski 28 lutego, 2013 o 13:58

    To jest realizacja obowiązku wynikającego z prawa wspólnotowego (inna sprawa, czy szczęśliwie sformułowanego). Zgodnie z rozporządzeniem 1234/2007 – por. dodatek do załącznika XV i znajdujące się tam nazewnictwo dla masła.

    Odpowiedz

    Agnieszka Szymecka 28 lutego, 2013 o 14:46

    Wyjaśnijmy, że zgodnie z tym załącznikiem nazwa „Masło z zawartością trzech czwartych tłuszczu” odnosi się produktu zawierającego nie mniej niż 60% i nie więcej niż 62% tłuszczu mlecznego, czyli m.in. także do masła wskazanego przez p. Mikołaja. Tak czy inaczej, jak wspomniał p. Mikołaj, praktyki fałszowania masła są jedne z najczęstszych na rynku i chyba najbardziej na nie są wyczuleni konsumenci.

    Odpowiedz

    Kulinarnie Niebanalnie 19 listopada, 2013 o 09:38

    I to mnie denerwuje w polskim przemyśle spożywczym – zamiast uświadamiać konsumentów producenci bez skrupułów oszukują fałszując żywność! Zgroza.

    Ps/ Bardzo fajny pomysł na bloga:)
    Pozdrawiam

    Odpowiedz

    Agnieszka Szymecka 19 listopada, 2013 o 09:45

    Dziękuję za komentarz.
    Pamiętajmy też jednak o drugiej stronie medalu. Mamy ostatnio trochę do czynienia z „inflacją” przypadków zafałszowania żywności, ale nie dlatego, że producenci mają złe zamiary i rzeczywiście ukrywają przed konsumentem prawdziwą jakość produktu, ale dlatego, że organy urzędowej kontroli żywności widzą zafałszowanie w przypadkach, gdzie o zafałszowaniu (z prawnego punktu widzenia) nie może być mowy. Mamy na rynku wielu rzetelnych producentów, którzy dokładają wszelkich starań, by konsument był odpowiednio poinformowany. Niestety nie zawsze się to udaje z uwagi na zawiłość przepisów i problemy z ich interpretacją.

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: