Agnieszka Szymecka-Wesołowska

dr nauk prawnych

Food law to moja praca i pasja. Na co dzień pomagam producentom, przetwórcom i dystrybutorom żywności odnaleźć się w otoczeniu regulacyjnym rynku spożywczego. A wszystko to, by żywność na naszych stołach była zdrowa, dobrej jakości i służyła konsumentom.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Nowa polityka żywienia dzieci

Agnieszka Szymecka-Wesołowska15 kwietnia 2013Komentarze (1)

Podczas, gdy w mediach ostatnio huczy od kolejnych incydentów fałszowania żywności, prawdziwa „rewolucja” żywieniowa odbywa się prawie niepostrzeżenie i bez echa. Jak czytamy tymczasem w artykule pt. „Tuczą i trują” w zeszłotygodniowym wydaniu FORUM „właściwym problemem (…) nie jest fałszowanie żywności czy poszczególne niebezpieczne substancje – lecz „przetłuszczanie” ludzkości„. I tym problemem zajmuje się właśnie po cichutku i od podstaw polski parlament.

W lutym br. do pierwszego czytania w komisjach skierowano projekt nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, który zawiera rzadko jeszcze spotykane w Europie propozycje regulacji tego, co powinny a raczej, czego nie powinny kupować i spożywać w szkołach dzieci. Proponuje się bowiem wprowadzenie zakazu sprzedaży, podawania, reklamy lub prezentacji żywności oraz napojów zawierających syntetyczne substancje słodzące, kwasy tłuszczowe trans, wzmacniacze smaku, sól i cukry w ilościach przekraczających określone w projekcie poziomy we wszelkich przedszkolach, podstawówkach i gimnazjach (a więc publicznych, prywatnych i społecznych) oraz innych placówkach opiekuńczo- i oświatowo-wychowawczych. Dotyczy to zarówno sprzedaży w sklepikach i automatach, jak i podawania takich produktów na stołówkach. 

Sankcją za złamanie zakazu miałaby być przede wszystkim kara pieniężna w wysokości do 30-krotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia nakładana przez organy urzędowej kontroli żywności. Dodatkowo dyrektor danej placówki miałby możliwość rozwiązania umowy z właściwielem sklepiku czy automatu bez zachowania terminów wypowiedzenia.

Zastanawiać się można, czy proponowana regulacja zakończy ingerencję państwa w „wolność żołądka”, czy będzie zaledwie początkiem prawdziwej rewolucji w polityce żywieniowej państwa i obejmie także talerze dorosłych.  Przeciwnikiem jest przecież sól, cukier i tłuszcz, czyli „szatański melanż, który wprawia ludzi w ekstazę większą niż alkohol, papierosy i narkotyki razem wzięte” (jak piszą autorzy ww. artykułu).

 

W czym mogę Ci pomóc?

Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

Jeżeli potrzebujesz indywidualnej płatnej pomocy prawnej, to zapraszam Cię do kontaktu.

Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

Agnieszka Szymecka-Wesołowska

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

    Szportowa 13 września, 2013 o 07:32

    Naprawdę dziwi mnie, że ta cała sprawa jest traktowana przez rząd po macoszemu :/ Spożycie samego cukru wśród dzieci czasami jest przekraczane 7 krotnie. A potem skąd się biorą te wszystkie choroby ?

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: