Nie trzeba przywoływać chyba żadnych statystyk, żeby potwierdzać jak bardzo zainteresowanie konsumentów pochodzeniem produktów wzrosło na przestrzeni ostatnich lat. Za tą potrzebą stara się nadążyć…. choć z lekką zadyszką…. także prawodawca unijny.
Najpierw w 2011 r. uporządkował pojęcia „kraju pochodzenia” i „miejsca pochodzenia” oraz określił podstawowe zasady podawania tych informacji (rozporządzenie nr 1169/2011), a potem, stopniowo, wydał przepisy wykonawcze: o znakowaniu niektórych rodzajów mięs, tj. świeżego, schłodzonego i zamrożonego mięsa ze świń, z owiec, kóz i drobiu (rozporządzenie nr 1337/2013) oraz o deklarowaniu pochodzenia podstawowego składnika (świeżutkie jeszcze rozporządzenie nr 2018/775, które zacznie obowiązywać do 1 kwietnia 2020 r.). Do tego doszły także inicjatywy wielu prawodawców poszczególnych Państw członkowskich UE, którzy zaczęli prześcigiwać się we wprowadzaniu zasad krajowych, np. znakowania mleka, mąki w makaronie, ryżu. Prym wiodą oczywiście Włochy. W międzyczasie, na naszym polskim podwórku pojawiły się także nowe reguły podawania w oznakowaniu informacji „Produkt polski”.
Mamy więc spory kolaż regulacji, w których muszą odnaleźć się producenci. Pojawia się szereg pytań:
- Czy etykiety wszystkich środków spożywczych muszą zawierać informację o pochodzeniu produktu?
- Czy etykiety wszystkich środków spożywczych muszą zawierać informację o pochodzeniu podstawowego składnika?
- Co oznacza „podstawowy składnik”?
- Czy każdy środek spożywczy zawsze musi mieć podstawowy składnik?
- Jak intepretować pojęcia „kraju pochodzenia” i „miejsca pochodzenia”?
- Jakie elementy oznakowania są uznawane za deklarację pochodzenia a jakie nie są?
- W jaki sposób deklarować pochodzenie podstawowego składnika (dozwolone sformułowania, miejsce na etykiecie, wielkość czcionki itd.)?
- Jak znakować w okresie przejściowym?
Na te i inne pytania odpowiem już za tydzień podczas webinara organizowanego przez nas, tj. Centrum Prawa Żywnościowego i Wolters Kluwer Polska. Jeśli więc jesteście zainteresowani – zarezerwujcie godzinkę 22 listopada br. o godz. 12:00.
Na webinar można się zapisywać tu.
Gorąco zapraszam! 🙂


{ 7 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }
Będę w pracy :(, a chętnie bym posłuchała.
A czy nie można by uznać uczestnictwa za działanie z obszaru rozwoju zawodowego? 🙂
Czy będzie gdzieś dostępny do pobrania zapis z webinarium?
Dziękuję za zainteresowanie. Tak, niebawem będzie dostępne nagranie na stronach Wolters Kluwer. Jak tylko się pojawi, podam bezpośredni link na blogu. Pozdrawiam 🙂
Dziękuję 🙂
Witam.
Dziękuję bardzo za możliwość wysłuchania webinarium na temat pochodzenia środków spożywczych. Jestem pełna podziwu na zaangażowanie i pasję prawem żywnościowym. Mam nadzieję że będzie można częściej posłuchać takich szkoleń z prawa żywnościowego również w zakresie tematyki z branży mięsnej – bo nie ukrywam ten temat bardzo mnie interesuje.
Mam również pytanie dotyczące z kraju pochodzenia. Jeżeli na etykiecie mam zapisaną informację: „Wyprodukowano w Polsce, dla (…)” czy również należy umieścić informację o kraju pochodzenia podstawowego składnika.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam
Zofia Pęczkowska
Dzień dobry, bardzo się cieszę, że webinar się Pani spodobał. Planuję już nowe tematy i oczywiście chętnie uwzględnimy też tematykę z branży mięsnej.
Jeśli chodzi o Pani pytanie, to deklaracja „Wyprodukowano w Polsce dla….” może być potraktowana jako deklaracja pochodzenia całego środka spożywczego, przy czym należy pamiętać o następujących kwestiach:
1. Obowiązek podania pochodzenia podstawowego składnika powstaje w tej sytuacji, tylko jeśli podstawowy składnik nie pochodzi z Polski oraz
2. Obowiązek ten będzie miał zastosowanie dopiero od 1 kwietnia 2020 r. W obecnym stanie prawnym nie jeszcze tego wymogu.
Oczywiście to tylko ogólne zasady, bo w konkretnym przypadku należy jeszcze wziąć pod uwagę rodzaj danego produktu a także jego oznakowanie jako całość.
Pozdrawiam serdecznie 🙂