Agnieszka Szymecka-Wesołowska

dr nauk prawnych

Food law to moja praca i pasja. Na co dzień pomagam producentom, przetwórcom i dystrybutorom żywności odnaleźć się w otoczeniu regulacyjnym rynku spożywczego. A wszystko to, by żywność na naszych stołach była zdrowa, dobrej jakości i służyła konsumentom.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Kulinarna perła Szczecina

Agnieszka Szymecka-Wesołowska13 maja 2015Komentarze (1)

Mój blog dedykowany jest prawu żywnościowemu, ale nie mogę oprzeć się pokusie podzielenia się z całym światem odkryciem, jakiego dzisiaj dokonałam. Pokusa jest tym większa, że takie odkrycia nie zdarzają się często. Dziś więc nie o prawie, ale o jedzeniu.

Mam przyjemność prowadzić jutro w Szczecinie szkolenie ze znakowania środków spożywczych (jak wiadomo – rozporządzenie nr 1169/2011 przyniosło ze sobą całą masę zmian, a tym samym pytań i wątpliwości), ale przyjechałam już dziś i zupełnie przypadkiem natknęłam się na miejsce, które sprawiło, że na chwilę poczułam się jak Alicja po drugiej stronie lustra. To magiczne miejsce nazywa się „Biała Trufla” i jest maleńką restauracją na szczecińskiej Starówce.

Od progu przywitała mnie przemiła dziewczyna, która z wielką kompetencją wyjaśniła, w jakim miejscu się znalazłam. Potrawy autorskie, przygotowywane z wykorzystaniem lokalnych ekologicznych produktów, menu komponowane raz na tydzień, sezonowe. Do tego bogaty wachlarz naparów z ziół (zamówiłam napar z jarzębiny – łagodny, treściwy, relaksujący).  Zamówiłam danie główne. Zanim jednak to, na moim stole pojawiła się przekąska. Miły gest gospodarzy. Był to pieróg (na arcydelikantym cieście – oczywiscie handmade), z pokrzywą i kaszą Quinoa (więcej o niej można sobie przeczytać np. tutaj), krwawnikiem i kwiatkami z czosnku niedźwiedziego, a wszystko pod puszystą „pierzyną” piany cytrynowej. Pod tą samą, orzeźwiającą pierzyną podano też danie główne: przyrządzony próżniowo szczupak w towarzystwie trzech młodych ziemniaków oprószonych pieprzem i solą (nie znam szczegółów, ale z całą pewnością nie była to sól „kuchenna”), do tego grillowane szparagi i szczypior czosnkowy (absolutna delicja!), wszystko pokropione emulsją ze szczawiu, ozdobione jadalnymi kwiatami bratka i rzepaku. Uczta dla oczu i żołądka.

To było prawdziwe doznanie! Jak dla mnie – kunszt sztuki kulinarnej. Uważam, że to miejsce powinno zostać oficjalnie uznane za obowiązkowy punkt wizytacji we wszystkich przewodnikach turystycznych po Szczecinie.  A póki co, szczegóły można poznać tutaj.

W czym mogę Ci pomóc?

Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

Jeżeli potrzebujesz indywidualnej płatnej pomocy prawnej, to zapraszam Cię do kontaktu.

Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

Agnieszka Szymecka-Wesołowska

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

    Bartosz Kamiński 17 lipca, 2015 o 23:20

    Ponieważ prawo żywnościowe nie zawsze jest dobrze znane i zrozumiałe, polecam firmę zajmującą się przebadaniem danego przedsiębiorstwa pod względem dostosowania się do wymagań prawa żywnościowego w naszym kraju i UE. Firma http://www.food-law.pl/ pomaga znaleźć uchybienia, rozwiązuje spory, reprezentuje klienta w sądzie, nie jest organem kontrolującym.

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Centrum Prawa Żywnościowego A.Szymecka-Wesołowska D.Szostek sp. j. w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: