Sztuczna inteligencja, algorytmy, roboty wkraczają w naszą rzeczywistość coraz bardziej dynamicznie i zauważalnie. Coraz częściej słyszymy, że niebawem roboty zastąpią kierowców, kasjerów, baristów a nawet dentystów. Zresztą wystarczy rozejrzeć się dookoła: bezzałogowe samochody Tesli czy Googla już jeżdżą po drogach, w Honkongu i San Francisco działa Cafe X, w którym kawę podają roboty, w Chinach robot przeprowadził już zabieg wszczepienia implantu zęba a w warszawskim czy wrocławskim supermarkecie zakupy można rozliczyć bez udziału sprzedawcy. To się po prostu dzieje. Zgodnie z raportem Światowego Forum Ekonomicznego „Future of Jobs” już do 2020 r. sztuczna inteligencja pozbawi ludzi 5 mln miejsc pracy.
Oczywiście, wedle prognoz, tendencja ta nie ominie także zawodów prawniczych. Algorytmy automatyzacyjne zastąpią ludzi w wielu powtarzanych czynnościach. Już dziś funkcjonują takie systemy jak DoNotPay, Ross Lawyer, czy „smart-kontrakty”.
Zadaję więc sobie pytanie, jak to się potoczy w naszej dziedzinie – prawa żywnościowego. Zakładam, że tutaj na pierwszy ogień pójdzie przygotowywanie etykiet produktów. Być może szybciej niż myślimy, każda firma spożywcza będzie miała na stanie swojego własnego „label-bota”, który będzie nie tylko projektował etykiety od strony graficznej, ale pilnował jednocześnie zgodności z regulacjami prawa unijnego i każdego innego wybranego państwa świata, orzecznictwem sądów a nawet praktyką poszczególnych organów kontrolnych. Będzie wskazywał i oceniał ryzyka poszczególnych opcji oświadczeń i dobrowolnych informacji.
Zanim jednak ziści się taki scenariusz, musimy radzić sobie sami. I naszym celem jest pomoc przedsiębiorcom w tym zadaniu.
Dlatego też już dziś serdecznie zapraszam do lektury naszego NOWEGO KOMENTARZA DO ROZPORZĄDZENIA NR 1169/2011, czyli „konstytucji” prawa regulującego znakowanie i reklamę żywności. Komentarz ukaże się nakładem wydawnictwa Wolters Kluwer już za 3 tygodnie!


{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }